ASO (App Store Optimization), czyli SEO dla aplikacji mobilnych.

Po wielu tygodniach oczekiwań i wielu moich obietnicach wracam do prowadzenia bloga o najlepszych szkoleniach, konferencjach i dobrych praktykach w SEO. Wytłumaczenie opóźnienia jak zawsze jest jedno i to samo – dużo się dzieje, tak w mojej pracy, jak i w całej branży. Ciężko nadążyć nad tym gdzie bywam, co robię i z kim rozmawiam. Sam się w tym gubię 😉 Dodatkowo uznałem, że kilka rzeczy, które planowałem zawrzeć w tym arcie, warto przetestować samodzielnie, zanim puszczę je w świat jako teorię. W końcu bardziej liczy się efekt, prawda?W każdym razie zapraszam zainteresowanych o średnio krótkie podsumowanie z wyjazdu na Brighton SEO, a konkretnie na szkolenie App Store Optimisation Training Course. Czyli kilka słów o tym, jak robić SEO w aplikacjach.

App Store Optimisation ASO (App Store Optimization)- co to jest

Zanim przejdziemy do konkretów, które każdy z czytelników lubi najbardziej, pozwólcie, że powiem kilka słów czym jest ASO i dlaczego jest ważne. Wierzę, że na bloga zaglądają osoby niekoniecznie związane ściśle z światem SEO, więc specjalnie dla nich krótki wstawki odautorskie.

Wszyscy wiemy, że od kilku ładnych lat Google nie jest jedynym miejscem, w którym wyszukujemy potrzebne nam informacje. Ten sam proces wyszukiwania, selekcji i wartościowania linków/contentu można zastosować do wyszukiwarek wideo czy aplikacji mobilnych, na których skupiamy się w tym momencie. Każdy, kto posiada tablet lub smartfon, w mniejszym lub większym stopniu korzystał z przynajmniej z jednej z dwóch dużych wyszukiwarek aplikacji, w zależności od tego, czy jest fanem Androida czy IOS.

Świetnym przykładem na zwiększenie zapotrzebowania na aplikacje jest komentarz naszego kolegi i wspóltwórcy lavito.pl – Platforma do rezerwacji wizyt w salonach kosmetycznych 24/7 – Marcina Niewiteckiego.

„Dokładnie 4 lata temu proporcje były całkowicie odwrotne. 70 % rezerwacji w naszym systemie było robione przez desktop, a reszta przez mobile i aplikacje. Teraz trend zmienił się o 180 stopni.”

Google Play jest wyszukiwarką dostosowaną do systemu Android, zaś iTunes to wyszukiwarka dostępna na produktach Apple. Aplikacje, jakie może pobrać każdy użytkownik są przeróżne – o części z nich nigdy nie usłyszysz lub do nich nie dotrzesz – i ten problem ma rozwiązać App Store Optimisation. ASO w wielkim skrócie ma tak wypromować Twoją aplikację, żeby pojawiała się “na górze” czyli w pierwszych propozycjach wyszukiwarek. Proste? Niekoniecznie. Tu nie można bazować na tradycyjnie rozumianym contencie. Liczy się UX, przydatność aplikacji w życiu codziennym, logo, opinie klientów i sposób działania. Oczywiście, wiele dobrych praktych z “tradycyjnego” SEO można przenieść na aplikacje. Ale pamiętajmy, że SEO dla aplikacji rządzi się swoimi prawami i wyłapanie tych niuansów pomoże wypromować Wam wasze aplikacje albo aplikacje mobilne Waszych klientów.

Gdzie, jak i co – gdzie szukać informacji o ASO?

ASO nie jest zbyt popularnym tematem w Polsce -nie znalazłem żadnego kursu czy szkolenia, które wzięłoby ten temat na tapetę i omówiło go szczegółowo. Nie widziałem też, żeby pojawił się osobny panel na jakiejś konferencji dotyczący stricte ASO. Mamy kilka case study i pomniejsze artykuły wskazujące na czynniki, które mogą tworzyć ASO. Ale to wciąż mało, dlatego jeden z moich wyjazdów – tym razem Brighton SEO – poświęciłem właśnie temu tematowi.

Niestety w polskim Google nie mamy w naszej wersji “blended search” dodatkowych wyników dla danych fraz kluczowych (money keyword) gdzie widzimy wylistowane aplikacje. Mogłoby się okazać że na topowe dawno obsadzone frazy, bedzie się latwiej wbić z aplikacją niż z konwencjonalną stroną. Tak czy inaczej trzeba być na to gotowy jak Google doda nam listing z aplikacjami w wynikach mobilinych, że wyniki organiczne delikatnie mogą spaść w dół w SERP-ach. Taka sytuacja jest to np w UK w Google.co.uk

 

 

Niestety nie każdą firmę w Polsce stać na aplikację mobilną. Budując aplikację trzeba mieć świadomość że koszt budowy to jedno, ale dochodzą do tego koszty utrzymania i rozwoju aplikacji. Pamiętajmy o tym że aplikacja powinna być dostosowana do grupy docelowej. Inna ekipa nosi / lubuje się w IOS (Apple) a inna w Andrioidzie (Samsung etc) 😉 Co jest oczywiste że, w tym momencie potrzebujemy dwie odrębne niezależne aplikacje aby zagospodarować obie grupy.

Szkolenie odbyło się w kwietniu 2017 roku (tak, wiem, że mamy już wrzesień), właśnie podczas wspomnianej konferencji BrightonSEO. Był to jeden z kursów dostępnych podczas całego wydarzenia, który poprowadziła Charo Paredes-Ortiz. To długoletnia, praktykująca znawczyni seo mobilnego, a konkretniej – Global Head of App Store Optimization (ASO), Mobile SEO & Analytics w Buongiorno NTT DOCOMO. Charo jest znana w branży w Hiszpanii, Nowej Zelandii i Anglii, ale przede wszystkim znają ją klienci z ponad 23 krajów, z którymi pracuje mniej więcej od 16 lat. W swojej pracy codziennej skupia się właśnie na SEO mobilnym, dzięki czemu opowiedziała nie tylko suche fakty dotyczące ASO, ale też co nieco o zapleczu, stanie obecnym i trendach w wyszukiwarkach aplikacji.

Sam kurs – App Store Optimisation Training Course – miał skupić się na różnicach między SEO “normalnym”, a tym dostosowanym do sklepów z aplikacjami. Dodatkowo miał opowiadać, na czym powinniśmy się skupić, jeśli planujemy wypromować aplikację w Google Play i w iTunes.

Tematy, jakie mieliśmy poruszyć to m.in.:

  • słowa kluczowe w ASO
  • doświadczenia z obsługi obu wyszukiwarek
  • wpływ kampanii na bezpłatne pobieranie
  • lokalizacja a tłumaczenia apek i inne

KIlka faktów ze szkolenia o ASO:

Żeby nie przedłużać – bo i tak artykuł pojawia się o przynajmniej kilka miesięcy za późno – poniżej krótkie, ale treściwe podsumowanie szkolenia. Pamiętajcie, że to moje luźne notatki i refleksje, a nie streszczenie całego materiału.

  • prognozowana jest trzykrotnie większa liczba zakupów w appstorach na przestrzeni lat 2015-2020 – to o czym mówimy dzieje się już teraz;
  • warto swoją aplikację dodawać do katalogów i wyszukiwarek aplikacji internetowych – choć przypomina to trochę dodawanie strony do wyszukiwarek internetowych jakieś 15 lat temu, Charo twierdzi, że ma to sens 😉 i da nam dodatkowy ruch/ściągnięcia/feedback. (https://appapp.io/us) (https://fnd.io/) (http://www.apppicker.com/)
  • dobrą opcją jest benchmarkowanie się do konkurencji przy keyword search;
    inne wyniki optymalizacji możemy otrzymać na aplikacjach na tabletach, a inne na komórkach.
  • pamietajmu o podpiecie Google Search Consol i Google Analytics pod aplikacje
  • najlepiej validować aplikacje na prawdziwych telefonach / tabletach niż na onlinowcyh validatorach
  • push…. mega ważne aby aplikacja o sobie przypominała użytkownikom.
  • warto zrobić aplikację ściąganą na “dwa razy”. Raz z np z „AppStora” a potem “pierwsze uruchomienie”aby wielkość nie przestraszyła na początku potencjalnego ściągającego swoją wagą 😉
  • aplikacja powinna być zbudowana pod grupę docelową, jej wygląd (kolory, moduły) użyteczności jak i funkcje powinny być dostosowane do konkretnego odbiorcy. Nie ma sensu robić jednej apki dla B2C i B2B

21585556_1834181976599028_376494383_o

https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.lavito

https://itunes.apple.com/pl/app/lavito-fryzjer-kosmetyczka-salony-urody-i-spa/id1076129239?mt=8&ign-mpt=uo%3D4

  • aplikacja powinna być rozwinięcie strony mobilnej, każdemu użytkownikowi mobilnemu powinniśmy od razu oferować ściągniecie aplikacji. Powinna być zbieżna z witryną z tym samym UX.
  • aplikacje warto budować także dla powracających użytkowników i da nam to „powtórną używalność. Z reguły na początku nie stawia się na to że aplikacja sama z siebie będzie od razu zdobywać niezależnie użytkowników.
  • warto odpisywać na recenzje i opinie w wyszukiwarkach aplikacji i rozwijać soft wraz z tymi opiniami aplikacje. Coś na zasadzie odpowiadania na komentarze na profilu firmowym na FaceBook i Google Moja Firma.

komentarze

Najczęściej popełnianymi „błędami” (Black Hat ASO) w SEO dla ASO są:

  • kupowanie automatycznych ściągnięć
  • kupowanie opinii użytkowników i ratingów
  • KeyWord Stuffing w opisach aplikacji
  • zbyt ciężkie aplikacje i krótki żywot na urządzeniach ludzi. W sumie zdjęcia z wakacji wszelkiego rodzaju gry trochę ważą 😉
  • brak kompatybilności z rożnymi wersjami systemów operacyjnych

Key Words Research w ASO – co trzeba wiedzieć

  • słowa kluczowe nie są identyczne w każdej wyszukiwarce – inne słowa są wyszukiwane w appstorach, inne w Youtube i na searchu;
  • ważne jest, żeby zagospodarować nisze, których nikt jeszcze nie ruszał;
  • istnieją specjalne programy do wyszukiwania słów kluczowych w wyszukiwarkach aplikacji, m.in.: Appcodes, SearchMan SEO, App Annie, TheTool, App Annie; MobileAction
  • jest dużo aplikacji monitorujących i badających widoczność frazy i aktualne rankingi w wyszukiwarkach aplikacji – są one też podzielone na różne kraje i języki. Czekamy teraz tylko na ruch SemStorm i Senuto aby też poszły w tą stronę co SimilarWeb.
  • warto benchmarkować się do konkurencji przy keyword search, żeby nie tracić czasu na poszukiwanie fraz;
  • pamiętajmy, że ludzie szukają także po frazach brandowych, więc nie warto zaniedbywać tych słów kluczowych.

image (1)

Optymalizacja pod ASO – dobre praktyki

  • słowa kluczowe w sekcji meta keywords i meta title są kluczowe w ASO. Podobnie jak w tradycyjnym SEO muszą być dopasowane na podstawie grupy docelowej i zawartości aplikacji;
  • można pokusić się o wrzucenie słów kluczowych konkurencji;
  • ważne, żeby zadbać o unikalny krótki i długi opis aplikacji, który będzie bogaty w frazy, na których nam zależy;
  • nie zapominajmy o „call to action” w opisach, chociażby z kampanii PPC, ew. Facebook Ads;
    w Google Play warto wyrzucać vide z działania aplikacji;
  • dobrym pomysłem jest robienie testów A/B opisów i call to action;
  • warto mieć zaufany profil jako PUBLISHER, bo można to porównać do autorytetu domeny w SEO. Z kolei na sam autorytet mają wpływ takie czynniki, jak
    1. ile aplikacji uplodowałeś
    2. jak długo twoje aplikacje są w użytku
    3. ile aplikacji zostało wycofane
  • aktualizacje aplikacji są jednym z kluczowych elementów jej popularności i użyteczności. Ważne jest, żeby opisywać co się zmieniło i jak udoskonaliliśmy nasze aplikacje. Zawsze zastanawiałem się kto project manageruje w firmach robiących aplikacje, że ciągle coś poprawiają i non stop trzeba robić aktualizacje 😉 Teraz wiem po co to wszytsko.

Główne czynniki rankingowe On-Site w podziale na Android i IOS:

Czynnik Rankingowy  Android IOS 
Tytuł TAK TAK
Krótki opis TAK TAK
Długi opis TAK NIE
Słowa kluczowe NIE TAK
Ikonki, zdjęcia, zrzuty ekranu TAK TAK
Autorytet wydawcy TAK TAK
Aktualizacje TAK TAK

Podsumowując można powiedzieć, że głównymi czynnikami Off-Site są :

  • ilość ściągnięć
  • ilość opinii i ratingów
  • ilość odinstalowanych instalacji i czas użycia

Budowanie popularność aplikacji, czyli jak rozpromować apkę

Kilka słów na zakończenie – podsumowanie ASO Training Course

Temat optymalizacji aplikacji w appstorach nie jest wyczerpany i nie uważam, że jedno szkolenie jest w stanie scharakteryzować wszystkie aspekty tej dziedziny. Prowadząca opowiadała wszystko na podstawie konkretnych danych i własnych doświadczeń, więc mam pewność, że prezentowane dane nie są jedynie teorią, a bardzo dobrze sprawdzono je w praktyce – mimo wszystko, SEO w appstorach to nadal nisza, którą mogą zająć się różne firmy, także w Polsce. Nie uważam jednak, że szkolenie było zbędne – wręcz przeciwnie, ASO to jedna z dziedzin, która nie jest tak dobrze omówiona jak content czy link building. I każda informacja na ten temat jest warta uwagi.

Już jakiś czas staramy się klientom doradzać w działaniach marketingowych,  budowę aplikacji mobilnej i App Store Optimization. Niestety mam wrażenie że to nadal często jest traktowane mało poważnie na zasadzie dodatku / urozmaicenia do aktualnej strategii marketingowej.

Jak wynika z badań, działania z wykorzystaniem tabletów czy smartfonów mają być przyszłością marketingu internetowego – już teraz największe brandy chcą mieć swoje aplikacje tematycznie dopasowane do produktu. Włączenie ASO do swoich usług jest dobrym kierunkiem dla seowców i agencji SEO, ale temat wymaga zbadania i wielu testów własnych. Nie można zastosować do niego metod 1:1 wziętych z seo “tradycyjnego” – obserwujmy, co jest skuteczne i uczmy się na własnych błędach. A kilka uwag, które zamieściłem powyżej potraktujmy jako wskazówki. Ze swojej strony powiem, że kilka z nich wprowadziliśmy do działania i pierwsze efekty są – także, spróbujcie i dajcie znać, jak poszło 😉

Na koniec jeszcze razzz.. wielkie SORRY za opoźnienia dla tych co czekali 😉 w tajemnicy mogę Wam powiedzieć że mam jeszcze w szufladzie schowany pełen „mięs” wpis blogowo z konferencji Outreach Conference z London. Publikacje palnuje na wrzesień ale różnie w życiu bywa. Wiadomo 😉

Jako firma troszkę  się u Nas dzieje i rozrastamy się dość mocno. Poskutkowało to ruszeniem na zachód w poszukiwaniu klientów i nowych wyzwań. Wiąże się z tym także moja kolejna czwartowa wizyta w Brighton na szkoleniu, dzień przed kolejną konferencją BrightosSEO.

Tym razem będziemy to coś innego niż zwykłe SEO czy Content Marketing. Będziemy sie uczyć jak sprzedać, budować oferty i w końcu sobie radzić na tamtejszych rynkach marketingu internetowego:

NEW BUSINESS SKILLS FOR AGENCY OWNERS AND BUDDING BDMS.

Chyba nie muszę tutaj nikomu przypominać, że będzie z tego kolejny wpis na blogu i to jeszcze w tym roku 😉

17 replies
  1. Michał
    Michał says:

    Jeżeli chodzi o keyword research na pewno dodałbym Sensor Tower – korzystałem i polecam jako kompleksowe narzędzie do ASO 😉

    Natomiast w kwestii kursów, to zdecydowanie mogę polecić: http://appcourses.co/ – drogo, ale warto 🙂

    Jeżeli chodzi o czynniki rankingowe, to na iOS kluczowa jest też dzienna liczba pobrań aplikacji. W Google Play warto też zadbać o dobre podlinkowanie apki 🙂

    Odpowiedz
  2. Makary Bach-Lewicz
    Makary Bach-Lewicz says:

    Tylko:
    1. Już mówi się o spowolnieniu w robieniu apek do czego się da.
    2. I tak cała moc jest w rękach właściciela ekosystemu. Nie uwierzę w taką samą moc SEO na apkach, jak kiedyś na desktopie. Będzie to znikome, ew. by dobić się do pierwszej dziesiątki niepromowanych przez właściciela aplikacji.
    Ty możesz ew. dopalić kasą albo drobnymi zabiegami.

    Strasznie chaotycznie napisany artykuł. Bardzo ciężko się czyta.

    Odpowiedz
    • Sebastian
      Sebastian says:

      Nie wiem o co Ci chodzi. Czytam to o pierwszej w nocy i widzę konkret, potem konkret i na koniec konkret. Koniec czytania. Jasno, prosto, czytelnie. Bardzo dobry art.

      Dla wielu firm apka to faktycznie dodatek i nie będzie niczym więcej o ile nie wkradnie się jakiś pomysł, wyróżnik. Mamy salon sukien ślubnych zróbmy więc wirtualną przymierzalnię nakładającą podstawowe wzory na zdjęcie itp.

      Odpowiedz
  3. Grupa TENSE
    Grupa TENSE says:

    Tak jak w SEO głównymi czynnikami rankingowymi są treści, optymalizacja kodu, linki i mobile-friendly, tak myślę, że i w przypadku rynku aplikacji zawsze będzie można wymienić najbardziej znaczące elementy – na ten moment najważniejszymi czynnikami rankingowymi z pewnością będą: odpowiednio zoptymalizowane treści w widoku aplikacji (opisy, nagłówek, multimedia), liczba wystawionych opinii (najlepiej z jakąkolwiek treścią) oraz liczba jej pobrań, choć szczerze mówiąc elementy te prawdopodobnie będą liczyły się zawsze.

    Dzięki za konkretny artykuł dotyczący niszowej tematyki – ciężko dzisiaj o jakieś sensowne nowinki, więc jest to miłe zaskoczenie :).

    Odpowiedz
  4. Michał
    Michał says:

    Cieszę się, że znalazłem tą stronę. Wcześniej nigdy nie słyszałem o takim terminie jak ASO, a jest to dość ciekawe. Co prawda raczej nie wykorzystam tego w praktyce w najbliższym czasie, ale warto wiedzieć o takich nowinkach.

    Odpowiedz
  5. Maciej Kędzia
    Maciej Kędzia says:

    Solidna porcja wiedzy, temat akurat w punkt bo mamy klienta z aplikacją, gdzie do zagospodarowania jest jeszcze kilka wolnych miejsc 🙂 Muszę zgłębić temat, przetestować i zobaczymy jakie będą efekty. Postaram się poinformować, jeszcze raz dzięki za ogromną dawkę informacji.

    Odpowiedz
  6. Tuxx
    Tuxx says:

    Super wpis 🙂 Widzę, że ASO to dość nowe pole do popisu, ale bardzo ciekawe – szczególnie biorąc pod uwagę wzrost popularności aplikacji moblilnych, znam kilka osób – co prawda nie są oni zbyt zorientowani komputerowo, ale już mówią, że nie potrzebny im nawet komputer – na przykład ostatnio koleżance zepsuł się laptop i już od dobrych kilku miesięcy go nie naprawiła, bo po prostu go nie potrzebuję – ma swojego wypasionego smartphone’a, więc zdecydowanie jest to dziedzina, która będzie się teraz rozwijać i warto się zainteresować ASO.

    Pozdrawiam.

    Odpowiedz

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *